Stowarzyszenie Straż Ochrony Przyrody i Praw Zwierząt

Menu

6.jpg

    W dniu 07 kwietnia 2017 roku Misio już czwarty raz zawitał do kliniki. Była to tylko zwykła kontrola jego stanu po dotychczasowym leczeniu i jeden zastrzyk z antybiotyku o przedłużonym działaniu. Diagnozy są pomyślne, bo skóra ładnie się goi, chociaż pozostawia jeszcze wiele do życzenia, a uszko już mniej boli i są z niego mniejsze wycieki. 

   Psia intuicja podpowiada mu, że nikt nie chce już go skrzywdzić, tylko mu pomóc i cierpliwie ze spokojem pozwala wszystko przy sobie zrobić. Zrobił się bardzo ufny zarówno do Strażników, którzy przemywają mu rany i smarują chore ucho, jak i wobec  Pani Weterynarz. Już pewnie wie, że wszystko będzie dobrze i w spokoju, że bez cierpień przeżyje resztę swojego psiego życia, które nieźle dało mu popalić. Następna wizyta 14 kwietnia - miejmy nadzieję, że będzie jeszcze lepiej.

    Na koniec jeszcze jedna super wiadomość i nasze zaskoczenie- Misiek polubił jazdę samochodem.

 

Jarosław Samek