Stowarzyszenie Straż Ochrony Przyrody i Praw Zwierząt

Menu

na-wieci-nie-ma-lepszego-terapeuty-ni.jpg

     W dniu 24 kwietnia 2017 roku Misiek znów był u weterynarza. Mimo, iż rany na jego skórze goją się dość ładnie, to niestety wykryto następny problem zdrowotny psiaka.

     Pod skórą Miśka znajdują się "złoża" ropy i stada grasujących bakterii. Pobrano wymaz i musimy czekać do piątku- 28 kwietnia 2017r. -  na wyniki z laboratorium, aby pani weterynarz mogła dobrać odpowiednie leki ,bo te, które dostawał okazały się za słabe, aby zwalczyć gniazda bakteryjne . Z uchem też problem , bo nastąpił nawrót wycieku i nie pomogła nawet zmiana leku, który dzisiaj został także zmieniony na jeszcze inny. Lekarz weterynarii poinformował nas, że jeśli i to nie pomoże, trzeba będzie Miśka znieczulić  i czeka go skrobanie ucha, bo wżery są zbyt głębokie na zwykłe przemywanie i czyszczenie.

    No cóż- czekamy do piątku, ale tak czy siak musimy się przygotować na długotrwałe leczenie. Aż strach pomyśleć o sumie jaką nam przyjdzie zapłacić w lecznicy za bezmyślność byłych właścicieli Misia.

Jarosław Samek