Stowarzyszenie Straż Ochrony Przyrody i Praw Zwierząt

Menu

nic-nie-ogrzeje-serca-tak-jak-jego-zimny-nos.jpg

    

 

przyjacielzwierzat

      Żyją wśród nas dzieci i dorośli wrażliwi na los zwierząt. Straż Ochrony Przyrody i Praw Zwierząt zwróciła się z apelem o zbiórkę żywności na rzecz potrzebujących, bezdomnych czworonogów. Spotkała się ona z pozytywnym odzewem ze strony najmłodszych uczniów naszej szkoły z klas zerowych i ich rodziców. Liczna grupa przez kilka miesięcy regularnie starała się o to, by przynieść karmę dla podopiecznych Straży. Nad zbiórką czuwała wychowawczyni Pani Danuta Albrycht- Samek.


    Członkowie organizacji postanowili nagrodzić taką postawę i 21 czerwca 2016 roku zaprosili dzieci wraz z rodzicami na piknik do Gospodarstwa Agroturystycznego Lajkonik. Na miejscu dzieci przywitał prezes Straży Ochrony Przyrody i Praw Zwierząt Pan Jarosław Samek. Podziękował maluchom za wrażliwość i empatyczną postawę wobec zwierząt, a następnie dzieciom z zerówki oraz uczennicy klasy V Karolinie Kozłowskiej wręczył Dyplomy Przyjaciół Zwierząt.
      To był dopiero początek miłych wrażeń. Dzięki niezwykłej gościnności Państwa Agnieszki i Michała Przybylskich dzieci mogły się świetnie bawić na terenie Lajkonika. Do ich dyspozycji gospodarze pozostawili sprzęt sportowy . Nie mogło zabraknąć ogniska. Pyszne kiełbaski zasponsorowali dzieciom Państwo Magdalena i Jarosław Karscy.
      Na uczestników pikniku czekała jeszcze jedna atrakcja. Zaprzyjaźniona ze Strażą Pani trener jazdy konnej Aleksandra Szwed przyjechała do Lajkonika na swoim kucyku. Dzięki temu dzieci mogły usiąść na końskim grzbiecie i uczestniczyć w przejażdżce. Jak podkreślali uczestnicy,  to było super przeżycie.

 

Dziękujemy Wszystkim Osobom zaangażowanym w organizację Pikniku: Wójtowi Gminy Dąbrówno Panu Piotrowi Zwalińskiemu oraz Zastępcy Wójta Pani Dorocie Szczurowskiej za udostępnienie autobusu na przejazd dzieci, Państwu Agnieszce i Michałowi Przybylskim, Państwu Magdalenie i Jarosławowi Karskim oraz Pani Aleksandrze Szwed. Bez Państwa wsparcia i życzliwej postawy organizacja wyjazdu nie byłaby możliwa.

 

Aldona Nowakowska