Stowarzyszenie Straż Ochrony Przyrody i Praw Zwierząt

Menu

pomoc-domowa.jpg
Deprecated: preg_replace(): The /e modifier is deprecated, use preg_replace_callback instead in /home/sopipz/domains/sopipz.ayz.pl/public_html/plugins/content/youtubeplugin/youtubeplugin.php on line 48

 

logo Dbrwno

       W związku z realizacją projektu „Gdyby tak każdy... Wszyscy możemy dbać o przyrodę i jej mieszkańców" realizowanego przez Stowarzyszenie Straż Ochrony Przyrody i Praw Zwierząt dzięki dotacji z budżetu Gminy Dąbrówno, pięćdziesięcioosobowa grupa uczniów z klas IV- VI ze szkół podstawowych z: Elgnowa, Marwałdu i Dąbrówna , wraz z pięciorgiem opiekunów wyjechała na wycieczkę.

     Celem wyjazdu było odwiedzenie Schronisk dla Bezdomnych Zwierząt w Tomarynach i Lubajnach oraz Ośrodka Rehabilitacji Zwierząt Dzikich w Napromku.
     Dzieci najpierw obejrzały miejsca, w którym przebywają zwierzęta, a potem rozmawiały z pracownikami na temat zasad funkcjonowania schronisk, warunków życia zwierząt, ich pielęgnacji, sposobów pomocy schroniskom. Poznały też losy zwierzaków, które straciły swoje domy. Porażająca jest liczba zwierzaków, które czekają na swoje domy- w Lubajnach to około 250 psów i 100 kotów, a w Tomarynach około 100 psów. To co one odczuwają świetnie ilustrują wiersze:

 

„Smutne oczy jedno pragnienie
jedno marzenie i jego spełnienie
zza krat patrzy na świat
Ile ma lat?
Stary już czy jeszcze młody
Miał być szczęściem czy opcją nagrody
na betonie zimnym leży jak szmata
Niepotrzebny myślą że się do niczego nie nada
Patrzą na niego ludzie z góry
Nie widzą cierpienia z głowami po chmury
To serce bije jeszcze jak może
nadziei nie traci nie może
koło nosa pusta miska i kraty
mały smutny kłębuszek włochaty."

 

"Jeśli kiedyś duma nadmierna
z człowieczeństwa w tobie zagości,
pójdź do schroniska nie chcianych uczuć,
przechowalni niepotrzebnych miłości.

W każdej klatce mieszka ciężka dola.
Między pręty smutek wciska nos.
I na pewno nie załatwia sprawy
wzruszenie ramion, no cóż, taki los.

Może, kiedy tam się wybierzesz,
smutne oczy zawładną twym sercem
i już będzie jedna miłość potrzebna,
jednej stanie się kres poniewierce.

Potem będziesz miał już samą radość:
psa z milionem merdających ogonów.
Iz pewnością szybko się przekonasz,
że to lepsze od fałszywych ukłonów."

Barbara Borzymowska

     W Napromku uczestników wycieczki powitał gospodarz tego miejsca leśniczy Pan Leszek Serwotka i członek Straży Ochrony Przyrody Pan Janusz Szraga. Panowie opowiedzieli o tym miejscu, które jest rodzajem szpitala dla dzikich zwierząt, które wymają pomocy człowieka i jego podopiecznych.
     Na koniec na pełnych wrażeń i mamy nadzieję uwrażliwionych na los zwierząt , które: nie mówią ludzkim językiem, nie poskarżą się nikomu, ale wystarczy na nie spojrzeć i już wiesz... jeśli masz ludzkie uczucia, czekało ognisko.

 

Aldona Nowakowska

 

A oto kilka kadrów z wyjazdu: