Stowarzyszenie Straż Ochrony Przyrody i Praw Zwierząt


 

           Historia Miśka – zwierzaka mega optymistycznego, ciepłego wielorasowca jest bardzo wzruszająca. Najpierw mieszkał z innymi psami  na wsi, ale jego pan kupił sobie mieszkanie w mieście i …  postanowił go oddać. Następny właściciel nie zapewnił mu właściwych warunków życia. Najpierw jego schronieniem była metalowa beczka, potem coś a’la buda, a na koniec  chronił się pod daszkiem z eternitu. Po kilku miesiącach Misiek trafił w inne miejsce.

 

 

 

 

       Został oddany kolejnemu  właścicielowi i  tu było jeszcze gorzej - drewniany daszek, brak wody i jedzenie    pasza dla świń. Razem z nim u nowego "pana" przebywały jeszcze trzy wymęczone  psy.

 

 

 

 

 

Zabrano go  stamtąd interwencyjnie  po 6 dniach wychudzonego, przestraszonego  i z ranną łapką, którą od razu po interwencji zajął  się lekarz weterynarii. Trafił na kilka tygodni do przytuliska.

 

 

    Na szczęście znaleźli się Cudowni Ludzie, którzy postanowili stworzyć Misiowi prawdziwy dom i traktują Go jak członka swojej rodziny. Misiek zamieszkał ze swoim czworonożnym przyjacielem w domu z dużą działką. Otoczony miłością z pewnością jest szczęśliwy.