Stowarzyszenie Straż Ochrony Przyrody i Praw Zwierząt

Menu PL

walczmy-z-bezdomnoci.jpg

Polska, XXI wiek, cywilizowany kraj, centrum całkiem sporej wsi, i… pies liczący około 7 lat. Chyba nigdy nie spuszczany z łańcucha, często głodny. Nikt nie dostrzegł, że mały szczeniaczek zmienił się w trochę większego psa, że należy poluzować łańcuch? Nikt nie uświadomił właściciela, że przepisy zabraniają otaczania szyi zwierzęcia łańcuchem? Właścicieli byli ślepi, może głusi? Ich sąsiedzi chyba też?
Bo jak można nie reagować na to, że pies próbuje uwolnić się z uwięzi, nie dla rozrywki, tylko dlatego, że okropny łańcuch, do którego przykuł go jego ukochany pan i władca, wrzynał mu się w ciało, godzina po godzinie, dzień za dniem, rok za rokiem? Ile trwać musiała męka zwierzęcia, które bezskutecznie próbowało się uwolnić? Zwierzę gryzło łańcuch, wyło, wołało o pomoc. Pies ma połamane zęby, ale…mimo tego nie udało mu się choć na chwilę uwolnić od cierpienia i potwornego bólu. Łańcuch jak stwierdzili weterynarze wrósł zwierzęciu w grzbiet na długości 30cm! Jego ciało gniło! A ludzie???
W dniu 28 stycznia 2018 roku inspektorki Towarzystwa Obrony Praw Zwierząt z Ostródy po zgłoszeniu telefonicznym otrzymanym dzień wcześniej ruszyły na ratunek sięgającemu kolana zwierzęciu uwięzionemu na łańcuchu. Zwierzę natychmiast zostało odebrane właścicielowi i zawiezione do Olsztyna na operację ratowania życia.
Jak stwierdzili weterynarze z Polikliniki Weterynaryjnej UWM w Olszynie, pomoc przyszła niemal
w ostatnim momencie. Operacja usunięcia łańcucha z ciała zwierzęcia trwała kilka godzin. Udało się uratować życie zwierzaka, ale przed nimi jeszcze długa droga dochodzenia do zdrowia i pełni sił. Mimo tego co przeszedł, psiak nadal ufa ludziom, jest przyjazny i łagodny. TOPZ z Ostródy szuka dobrego domu dla tego zwierzęcia, który w swoim życiu przeżył koszmar nie do wyobrażenia. Pies musi trafić do domu, ponieważ najprawdopodobniej już nigdy nie będzie można mu założyć obroży. Na spacery będzie mógł wychodzić tylko w szelkach.
Sprawa dotycząca zwierzęcia została zgłoszona do Prokuratury Rejonowej w Ostródzie.
Zwracamy się do wszystkich zwierzolubów o wsparcie kosztów leczenia zwierzęcia. Będą one na pewno ogromne. Przed tym psem- wojownikiem minimum trzytygodniowa kuracja antybiotykowa. TOPZ z Ostródy jest organizacją społeczną działającą od 2007 roku utrzymującą się wyłącznie ze składek oraz darowizn ludzi dobrej woli. Jej członkowie nie pobierają żadnych pensji, a fundusze, które uda się zgromadzić jej członkom, są w całości przeznaczane na pomoc zwierzętom. Przez lata działalności udało się uratować wiele zwierząt – wyleczyć, znaleźć im dobre domy.
Numer konta bankowego: 46 1240 2555 1111 0010 3309 2897
Towarzystwo Obrony Praw Zwierząt
Kętrzyńskiego 24/2
14-100 Ostróda